poniedziałek, 12 lutego 2018

Christian Louboutin ma kłopoty!

Tego chyba nikt się nie spodziewał...

Czerwona podeszwa może oznaczać tylko jedną markę, a mianowicie Christian Louboutin. I choć mogłoby się wydawać, że tak będzie już zawsze, wiele wskazuje, że to błędne założenie. Co prawda, francuski dom mody ma wyłączność na jej używanie, lecz holenderski sąd może nie wziąć tego pod uwagę i pozwolić sieci sklepów Van Haren produkować własną wersję obuwia z czerwoną podeszwą. Dlaczego?

Jak tłumaczy Maciej Szpunara, rzecznik generalny Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, „znak towarowy dotyczący wybranego koloru lub kształtu może zostać odrzucony lub uznany za nieważny z przyczyn określonych w prawie znaków towarowych EU” i dodaje, że koloru czerwonego nie można rozpatrywać niezależnie od kształtu podeszwy, a w prawie unijnym kształt ten nie jest określany.

W tej chwili sprawą zajmuje się ETS, który swój werdykt skieruje do holenderskiego sądu. Jeśli wyrok będzie negatywny dla francuskiego brandu, oznacza to, że pozostali projektanci bez przeszkód będą mogli tworzyć buty z czerwoną podeszwą. Znak charakterystyczny Louboutina stanie się powszechny i straci swój prestiż, co w konsekwencji z pewnością odczuje konto bankowe brandu...

Cóż, mamy nadzieję, że czerwona podeszwa pozostanie jednak we właściwych rękach! 

PODOBNE ARTYKUŁY

#hotzakup

#hotzakup

Buty, ZARA - 89,90 PLN
Kolczyki, H&M - 39.90 PLN
Torebka, MANGO - 139.90 PLN